• Facebook
  • YouTube
  • Pinterest
  • Instagram
Szukaj

Home Office - czyli naprawdę pracowity dzień.

Mniej więcej od dwóch lat obserwuję swoje postępy w organizacji pracy w ciągu dnia.


Jak sobie przypomnę moje początki to muszę przyznać, że fakt zmierzenia się z tematem organizacji i planowania swojego czasu, naprawdę sporo zmienił. Wcześniej wydawało mi się, że jestem naprawdę bardzo dobrze zorganizowana, bo robiłam wszystko na czas, albo nawet z zapasem i raczej nie pakowałam się w jakieś duże zaniedbania czy organizacyjny bałagan, tyle że to było w pracy. W domu natomiast w wiele kwestii wdzierał się chaos.

No właśnie, nie ma się co oszukiwać. Większość życia spędzamy pracując i to właśnie w pracy staramy się najbardziej, a w życiu brakuje nam już siły na to żeby się postarać.


Co jest nam zatem potrzebne?


Balans - czyli wystarczy przenieść kilka nawyków z pracy do domu i odwrotnie.

W przypadku pracy zdalnej w domu robi się to w sumie samoczynnie, bo jeśli w pracy zapisuje najbliższe działania w notesie, to zaczynam to automatycznie robić dla zadań związanych z domem. Jeżeli w pracy wymagam od innych wykonania zadań to w domu również, co pomaga i procentuje w przyszłości.


Czyli planuje sobie pranie, mycie okien i zakupy, wplecione w zadania z pracy :


1. Pobudka, prysznic, śniadanie, joga,

2. Wyjście do przedszkola i w powrocie zakupy na obiad

3. Nastawiamy obiad i pranie.

4. Pracujemy nad stroną, logiem, ulotką,

5. Przesyłamy info o zrobionej pracy do klienta,

6. Ważne telefony (dom i praca)

7. Ustalenia co zrobiłam dzisiaj (obliczenia i wyceny)

8. Wyjazd do przedszkola

9. Obiad z rodzinką i 2h dla nich. (spacer, zabawa, rowery itp)

10. Planowanie jutrzejszego dnia według tego co udało się dzisiaj.

11. Coś dla siebie (film,książka, szydełko, kąpiel, mentoring, itp.)

12. Przesuwamy dzień sprzątania na jutro :)

13. Barwo ja !


Dodatkowo ( i to jest w zasadzie kluczowy element ! ) obowiązuje zakaz marudzenia i mówienia zdania : "nie mam czasu", które jest dramatyczne w skutkach. Jeśli powtarzałby to najbogatszy człowiek sukcesu przez pól roku, to stałby się nędzarzem. To chyba najbardziej wyniszczające mentalnie słowa.

Można je zamienić na słowa : "Chcę to zaplanować" lub "Można to przełożyć"

Oczywiście każdy dzień wygląda inaczej i ten przykład jest jedynie próbą pokazania jak można łączyć poszczególne zadania, żeby nie stać w miejscu i nie gonić własnego ogona.

Dobrym sposobem na początek jest napisanie takiego planu codziennej rutyny do którego chcielibyśmy dojść. Taka idealna wersja. Oczywiście na początku będzie nas tylko drażnić, ale jeśli trochę z nią powalczymy, to na pewno będziemy się cieszyć z każdego wykonanego elementu. Nie można również zapominać, że trzeba się skupić mentalnie na działaniu

i ewentualnie zapisywaniu w innych terminach nie zrobionych zadań.

Dzięki temu będziemy o nich pamiętać i nasz mózg zarejestruje to jako ważny punkt.


Kolejnym elementem jest zapisywanie listy rzeczy już zrobionych, tak aby samemu zarejestrować ile nam się udało. To bardzo ważne, żeby to widzieć i się z tego cieszyć , nie skupiając się na tym co akurat nam tego dnia uciekło. Sztuką jest też odpuszczanie tego co w danym momencie staje się niewykonalne i znalezienie na to lepszego czasu.

Szczególnie ważne jest to dla rodziców, bo czas dla dziecka czy dla partnera musi stać się w pewnych momentach i sytuacjach ważniejszy.

W nagrodę za udany planowo dzień możemy zrobić coś dla siebie, albo beztrosko się wyspać lub pójść na basen. Chodzi o coś co nas odpręży i odstresuje a jednocześnie da nam energie na nowy dzień.


Jest dzisiaj wiele blogów i stron i "influencerów", którzy proponują swoje rozwiązania. Mają najlepsze dla nas metody organizacji pracy, życia, treningu, wypoczynku itp. W zasadzie nic nie musimy robić tylko ich naśladować i kupować ich produkty. My odruchowo szukamy takich gotowych łatwych i przyjemnych rozwiązań, które w zasadzie działają od razu i z dnia na dzień zmieniają nasze życie.

Jednak trzeba pamiętać, że możemy się wzorować na nich tylko do pewnego stopnia. Nasze życie jest jedyne w swoim rodzaju i nikt nie dobierze nam planu lepiej niż my sami. Samodzielne myślenie i planowanie to nasz trening, który procentuje i w pewien sposób rehabilituje nasze układy nerwowe w mózgu, dzięki czemu zaczynają lepiej pracować. Takiego efektu nie wywoła w nim odwzorowywanie czegoś, to zupełnie inny proces i zupełnie inaczej na nas działa. On uruchamia oczekiwania, czyli wkracza nam pewien rodzaj nerwowości i niecierpliwości. Wówczas łatwo wkrada się krytyka danego sposobu i chęć szukania innego - lepszego. Można to porównać do szukania metody nauki angielskiego, które powoduje że zostajemy wiecznie początkującymi. Nie skupiamy się na sobie i na tym co nam pomaga, nie badamy własnych możliwości i ich nie odkrywamy, tylko testujemy nowe metody i jesteśmy cały czas na początku drogi. Podobnie dzieje się z dietami, rzucaniem palenia i oszczędzaniem pieniędzy. Zajrzyjmy do środka siebie i zobaczmy, co tak naprawdę nam pomoże. Na co reaguje nasz organizm lepiej a na co wcale.

Szukajmy zatem własnych ścieżek i sposobów na wprowadzanie zmian nie tylko w życiu, ale przede wszystkim w naszych głowach. Przecież i tak to właśnie szukanie jest najfajniejsze. Powodzenia i pozdrawiam. Małgosia :)






39 wyświetlenia